Otóż byłam w tym tygodni na sesji, na której dowiedziałam się, że... tłumię emocje. Okazało się, że sama umiejętność nazwania ich i "przepuszczenia" przez siebie nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć je wyrazić wobec innych i wobec siebie, a tego zdecydowanie nie potrafię.
Najważniejszym pytaniem jakie padło na terapii było "a wyrażanie emocji to..?".
To coś niebezpiecznego.
To okazanie słabości.
To wystawienie się na zranienie.
To manipulacja.
Takie ja znalazłam w sobie odpowiedzi.
To okazanie słabości.
To wystawienie się na zranienie.
To manipulacja.
Takie ja znalazłam w sobie odpowiedzi.
Terapeutka miała jednak inne zdanie.
Ona uważa, że okazywanie emocji to cecha ludzi silnych.
I się z nią zgadzam. Trzeba mieć w sobie siłę, aby odważyć się pokazać komuś swoje emocje. Wystawić się na ocenę, dać komuś szansę na zrozumienie, asertywnie bronić swoich emocji.
Minęło już kilka dni od tego spotkania, a ja dalej jestem roztrzęsiona.
Terapeutka przypomniała mi, że moje spotkania z nią są "bezpieczną strefą" i mogę tam pokazywać emocje. Zrobiło mi się głupio, poczułam jakąś taką presję... Bo tak bardzo chciałabym się w tym temacie odblokować, ale tak bardzo nie potrafię. Może z jej pomocą mi się to uda.
Czym według Was są emocje? Czy zdarza Wam się rozpłakać podczas rozmowy z kimś? Czy jesteście w stanie nie tylko powiedzieć komuś o przeżywanej aktualnie emocji, ale również ją wyrazić płaczem, krzykiem, uśmiechem?
I się z nią zgadzam. Trzeba mieć w sobie siłę, aby odważyć się pokazać komuś swoje emocje. Wystawić się na ocenę, dać komuś szansę na zrozumienie, asertywnie bronić swoich emocji.
Minęło już kilka dni od tego spotkania, a ja dalej jestem roztrzęsiona.
Terapeutka przypomniała mi, że moje spotkania z nią są "bezpieczną strefą" i mogę tam pokazywać emocje. Zrobiło mi się głupio, poczułam jakąś taką presję... Bo tak bardzo chciałabym się w tym temacie odblokować, ale tak bardzo nie potrafię. Może z jej pomocą mi się to uda.
Czym według Was są emocje? Czy zdarza Wam się rozpłakać podczas rozmowy z kimś? Czy jesteście w stanie nie tylko powiedzieć komuś o przeżywanej aktualnie emocji, ale również ją wyrazić płaczem, krzykiem, uśmiechem?
Ja nie potrafię, jestem totalnie zamrożona w tym temacie. Racjonalizuję wszystko do bólu i tym samym tłumię w sobie.
