Moja twórczość

Obrazy na sprzedaż

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaburzenia odżywania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaburzenia odżywania. Pokaż wszystkie posty

Akceptacja

 Jutro trzecia wizyta u Pani Terapeutki. Stresik znowu jest. Czy znowu mnie zaakceptuje? A może odrzuci? Okaże niezadowolenie z tego, jaka jestem. Nieporadna, niepewna siebie, powtarzająca w kółko te same błędy i destrukcyjne zachowania...

Od wczoraj chodzi mi po głowie piosenka 'Let it go'. Ma całkiem inny wydźwięk niż nasze polskie 'mam te moc'. Staram się sobie powtarzać 'let it go!', dać sobie wolność i wyrwać się z myślenia, że moje niedoskonałości odstrasza ode mnie moich bliskich.

Na przykład dzisiaj niespodziewanie odwiedziła mnie siostra. A ja wcześniej zamówiłam sobie w dowozie duża porcje mcdonalda - spokojnie na dwie osoby mogła starczyć. Było mi strasznie wstyd. Ale siostrze już wcześniej powiedziałam, że mam duży problem z jedzeniem. Dzisiaj zobaczyła to po prostu na własne oczy. Zjadłysmy to razem, a ja poczułam jak mi kawałek kamienia z serca spada. Bo mnie nie opieprzyla, nie wyraziła dezaprobaty, po prostu zjadła to ze mną.

Każdy z nas ma inne problemy ze sobą, inne sprawy, z którymi sobie nie radzi. Trzeba być bardzo uważnym i ostrożnym żeby kogoś przez przypadek nie dotknąć w czuły punkt. 




Jakie ty stresy zajadasz?

Znowu w tytule słowa ojca. W drugi dzień świąt je do mnie skierował. Wściekłam się i w żywe oczy mu powiedziałam, że ja nic nie zajadam, po prostu jestem głodna!
Już kilka chwil później zorientowałam się, że zareagowałam przesadnie i zastanowiło mnie dlaczego tak się stało.


Jestem pewna, że nie zajadam stresów. W sytuacjach stresowych raczej nie jem. Nieprawdą jest jednak to, że jem wyłącznie wtedy, gdy jestem głodna - często z przejedzenia jest mi aż niedobrze. Zauważyłam też, że gdy jestem przejedzona to dużo gorzej się czuję psychicznie, bardziej depresyjnie. Wobec tego co jest grane? Dlaczego tyle jem?
Trochę to trwało, ale znalazłam odpowiedź na to pytanie. Otóż zajadam pustkę. W moim wnętrzu pustka jest obecna cały czas. Jak to ładnie napisała hejka w komentarzu pod notką Nie dam rady! "pustka siedzi chociaż wszyscy już poszli". Nie potrafię ani ograniczyć słodyczy, fastfoodów, ani przestać jeść i wrócić do nawyków z anoreksji, jedyne co by pozostało to wrócić do nawyków bulimicznych, ale tego naprawdę nie chcę, czuję się potem jak śmieć.
Co mi pozostaje? Jak tak o tym myślę to nic innego jak tylko zaangażować się na poważnie w terapię i postarać się wyeliminować pustkę.
© Sleepwalker | Wioska Szablonów | X | X